poniedziałek, 9 grudnia 2013

Christmas feeling!


 
Hallo!
Wczoraj minął miesiąc odkąd mieszkam w Anglii, w pięknym miasteczku Addlestone. Nasze mieszkanko znajduje się tuż obok stacji kolejowej. So, trainspotting all time. Na co dzień zajmuję się dwuletnim Danielem. Bardzo aktywnie spędzamy czas, bujamy się po zabawowniach, bibliotekach, centrach dla dzieci, parkach, placach zabaw. Mówiąc prościej nie nudzimy się, ani trochę. Ogólnie bardzo mi się podoba, świetnie się dogaduje z Kamilą, czuję że mam starszą siostrę ^^.
Od czasu do czasu zdarzy się taki wooolny weekend od Daniela, można zebrać energii, gdzieś pojechać, pozwiedzać.. Akurat taki dzień był wczoraj, najlepszy dzień ever! Jedno z moich marzeń się spełniło bo zwiedziłam Londyn! (nie cały Londyn, póki co. Jeden dzień na to nie starcza) Jestem zafascynowana tym miastem. Zakochana. Wszystko tak idealnie pasuje do siebie. Wszędzie zapach świąt…. trafiliśmy na przepiękny zachód słońca, widziałam wielkiego niebieskiego koguta! Magic! Na pewno nie pierwszy i ostatni raz tam byłam :D
Oprócz wczorajszego dnia był jeszcze jeden taki bardzo wyjątkowy dzień dla mnie. A dokładniej to dostałam najlepszy prezent od rodziców, bilet na święta do Polski. Wyjeżdżając do Anglii nie zdawałam sobie sprawy z tego jakie to będzie ważne dla mnie, nie wiedziałam że aż tak bardzo będę tego potrzebować. Te święta będą wyjątkowe, już o tym wiem.
Po takiej długiej przerwie bycia offline, możliwość sprawdzenia Facebook’a w dowolnej chwili niesamowicie cieszy. Yeah, hallo world ! No i dzięki temu troszeczkę mniej tęsknie za znajomymi ale tylko troszeczkę, a little bit ;p

 
 


Dzięki Ci Kamila za ten super dzień i za wszystko !
xxx